Trend, który wciąż jest modny – design inspirowany PRL-em

2019-05-15T12:13:45+01:00 Maj 16, 2019|

Polskie wzornictwo przemysłowe lat 50. i 60. znów święci triumfy. Jego zaletą są proste kształty, funkcjonalność oraz niewielkie rozmiary. Ponadto wzornictwo to cechuje uniwersalność. Meble rodem z PRL-u doskonale sprawdzą się zarówno we wnętrzach nowoczesnych, jak też loftowych czy tych w stylu skandynawskim.

Polskie wzornictwo przemysłowe lat 50. i 60. znów święci triumfy. Jego zaletą są proste kształty, funkcjonalność oraz niewielkie rozmiary. Ponadto wzornictwo to cechuje uniwersalność. Meble rodem z PRL-u doskonale sprawdzą się zarówno we wnętrzach nowoczesnych, jak też loftowych czy tych w stylu skandynawskim.

Fotele, które stały się ikoną PRL-u

Jednym z kultowych mebli jest z całą pewnością fotel 366. Został on zaprojektowany w 1962 roku przez Józefa Chierowskiego, który pracował dla Dolnośląskiej Fabryki Mebli w Świebodzicach. Zaletą tego mebla jest prosta konstrukcja, łatwa do powielenia i produkowania na szeroką skalę. Ten wyjątkowy fotel wyróżnia tapicerowane siedzisko w kształcie trapezu. Całość ma lekką formę. To dlatego sprzedano prawie milion egzemplarzy tego modelu. Dziś fotel Chierowskiego to prawdziwy rarytas dla fanów mebli vintage. Jego cena po renowacji przekracza 1000 zł. Projekt jest ponadczasowy i doskonale pasuje również do współczesnych wnętrz. W 2014 roku produkcję tego modelu wznowiła marka 366 Concept.

Foto: fotel366 autorstwa Józefa Chierowskiego, źródło: 366www.etsy.com

Powstały także inspirowane fotelem 366 stoliki, sofa, lampka, fotel bujany i podnóżek.

Również fotel RM58 wrócił do łask. Jego projektantem był Roman Modzelewski. Mebel jest dziś prawdziwą perełką polskiego designu. Wykonany został z laminatu. Oryginalny jest niemal nie do kupienia. Dziś zachwyca zarówno swoim kształtem, jak i technologią, w której był stworzony. Powrócił on do produkcji w 2012 roku, dzięki firmie Vzór. Obecnie fotel dostępny jest w dwóch wersjach: z siedziskiem wykonanym z polietylenu lakierowanego na wysoki połysk oraz w wersji matowej z siedziskiem z polietylenu barwionego w masie. W planach jest również wznowienie innych modeli, takich jak RM56 czy RM57.

Krzesła, które musisz mieć

Pierwszym projektem, który do dziś jest uważany za wybitne dzieło PRL-owskiego designu, jest krzesło siatkowe stworzone przez Henryka Sztabę. Powstało ono w 1968 roku na zlecenie PSS „Społem”. Sztaba stanął przed problemem ograniczonych możliwości materiałowych. Dlatego też postanowił wykorzystać pokryty sztucznym tworzywem drut, który służył do produkcji koszyków sklepowych. Wykorzystanie barwionego na biało drutu było nowatorskie. Popularność tego mebla była w PRL-u ogromna, krzesła bowiem znajdowały się w większości kawiarni. Od 2011 roku znów są produkowane, tym razem przez firmę Mamsam.

Na uwagę zasługują również krzesła Sigmund, zaprojektowane przez architekta wnętrz i malarza Mariana Sigmunda dla Fabryki Mebli Giętych w Jasienicy. Były one przeznaczone główne na rynki zagraniczne. Najwięcej krzeseł sprzedano w Wielkiej Brytanii. Warto dodać, że powstało blisko 40 różnych wzorów, jednak większość z nich nie trafiła do produkcji.

Kolejnym ważnym modelem było krzesło A587 z charakterystycznym sprężynowym oparciem. Po niemal 50 latach w tej samej fabryce trafiło ono ponownie do produkcji. W samym projekcie dokonano niewielkich zmian, m.in. poszerzono siedzisko.

Rekordy popularności na aukcjach internetowych bije krzesło „skoczek”, czyli GFM-57. Zostało ono zaprojektowane przez Juliusza Kędziorka. Modne są też krzesła „muszelki”, nawiązujące do projektu Teresy Kruszewskiej z 1956 roku. Były one wykonane z giętej sklejki. Powstawały w Bydgoskich Zakładach Meblowych. Znane są też krzesła „patyczaki”, produkowane w Radomsku w latach 70. XX wieku. Współcześnie pod nazwą krzesło A-5910 są wytwarzane przez Fameg. Warto wspomnieć o popularnym krześle SIG-1. Projekt stworzył w latach 50. Marian Sigmund. Krzesło było produkowane w Fabryce Mebli Giętych w Jasienicy. Innym ważnym modelem jest krzesło nr 200-190 projektu Rajmunda Hałasa.

Meblościanki w nowoczesnym wydaniu

Przez jednych uwielbiane, przez innych znienawidzone, dziś wróciły do łask. Dawniej meblościanki zajmowały całą ścianę, posiadały wnękę na telewizor, barek, półki i szafki. Materiały, z których je produkowano, były różnej jakości. Dziś meblościanki to nadal źródło inspiracji. Są jednak lżejsze i dostępne w modułowych rozwiązaniach.

Popularnością cieszą się również komody na smukłych i zwężanych nóżkach. Nie możemy zapomnieć o pasujących do nich taboretach czy stolikach. Ich trwałość to zasługa przede wszystkim politurowanej powierzchni.

Foto: Meblościanka model 1329 autorstwa Rajmunda Hałasa źródło DESA UNICUM

Popularne są także regały stworzone przez prof. Rajmunda Hałasa, wybitnego projektanta i twórcę Katedry Wzornictwa Przemysłowego PWSSP w Poznaniu. Zostały zaprojektowane w 1959 roku. Są one lekkie i przestrzenne. To półki i łączące je klamry ze stali nierdzewnej, dzięki którym można uzyskiwać różne kształty i montować zarówno w poziomie, jak i w pionie. Regał świetnie sprawdza się jako mebel wolnostojący, jak i przyścienny.

Ceramika wciąż w cenie

Lata 50. i 60. to także czas, kiedy powstawała świetna ceramika, fajans i porcelana. Prężnie działały zakłady w Chodzieży, Ćmielowie, Mirostowicach, Pruszkowie, Wałbrzychu oraz Włocławku. Warto wspomnieć chociażby serwis kawowy „Dorota”, zaprojektowany przez Lubomira Tomaszewskiego w 1962 roku, czy serwis do kawy „Goplana” i zastawę „Krokus”, wyprodukowane według projektu Wincentego Potackiego. Szczególnie popularna jest ceramika inspirowana zastawami z dawnych barów mlecznych. Kubki barowe były wykonywane z porcelitu. To one królowały w przyzakładowych stołówkach czy barach mlecznych. W nich serwowano kawę zbożową czy kompot. Warto przypomnieć, że były one szersze u góry, aby z łatwością można je było układać pionowo. Miały też charakterystyczne napisy, np. „Społem” czy „GS”, i niebieską obwódkę. Produkowano je od 1969 roku w Zakładach Porcelany Stołowej Lubiana. Dużą popularnością cieszą się też figurki z Ćmielowa. Są one doskonałym dopełnieniem wnętrz w stylu retro.

Dodatki vintage wciąż modne

Dodatki z PRL-u cieszą się dużym zainteresowaniem miłośników stylu vintage. Trzeba wspomnieć chociażby o plakatach, które świetnie oddają ducha tamtych czasów, lub o lampach. Popularne są zwłaszcza lampy podłogowe z dużymi abażurami z frędzlami, a także plastikowe, zwieszane, składające się z okręgów. Warte uwagi są lampki przeznaczone na biurko, stylizowane na lampy kreślarskie.
Nie możemy zapomnieć również o kwietnikach z epoki. Można je bez problemu kupić na aukcjach internetowych. Na rynku dostępne są także kwietniki tworzone współcześnie, inspirowane dawnymi modelami.

W PRL-u powstało wiele nowatorskich projektów, które wyprzedzały swoją epokę. Nie doczekały się one jednak realizacji ze względu na ograniczenia w dostępie do materiałów i technologii.

Sztuka użytkowa z PRL-u ma się doskonale, jest coraz bardziej znana i modna. Dziś postrzegamy ją inaczej, nie kojarzy się tylko z brzydkimi meblościankami. To wzornictwo, które cieszy się ogromną popularnością także poza naszymi granicami. Powstają firmy, które specjalizują się w renowacji mebli z lat 50. i 60, a także takie, które tworzą nowe, inspirowane ówczesnymi trendami.

Autor: Monika Borkowska-Szmit

Zdjęcie otwierające: Fotele RM58 w wersji Classic i Soft, wersja współczesna, źródło: Vzór